Moje odchudzanie | Podsumowanie 3 miesięcy | Wyzwanie 2020

Uwaga, przygotujcie notesy, róbcie screeny i zdjęcia. Będe powadać przepis na zrzucenie zbędnych kilogramów!

Składniki:
  • Zbędne kilogramy
  • Odrobina motywacji
  • Sport 3x w tygodniu
  • Wyzwanie #walczezagaskowronska
  • Woda
  • Zdrowa zbilansowana dieta
  • Iskierka nadziei
  • Dodatkowo Zabiegi modelujące sylwetkę (opcjonalnie)

Przygotowanie:
  • Weź zbędne kilogramy i #walczezagaskowronska i zacznij robić kroki!
W styczniu rzuciłam sobie i wam wyzwanie na rok 2020 i zamierzam się go trzymać oraz motywować was do końca roku - mam nadzieje z wzajemnością! Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu! 
Dla przypomnienia na początku rozgrzewka, w styczniu minimum 5k kroków dziennie. Dziewczyny walczyłyście ze mną cały styczeń i jestem z was dumna!


Za nami już 10 dni Lutego, w którym robimy minimum 8k kroków dziennie i pijemy minimum 2l wody dziennie. Zwiększamy, żeby progresować! Jak widać, niektóre z was już piszą o pierwszych efektach. 

 W mierzeniu dziennej aktywności pomaga mi prosty SmartWatch Huami Amazfit Bip. Możecie też skorzystać z wielu darmowych aplikacji mierzących aktywność na swoim smartfonie.
Na różowo zaznaczam zaliczone wyzwanie


  • Dodaj do tego zdrową, zbilansowaną dietę oraz ulubioną aktywność fizyczną.
Ja skorzystałam z usług dietetyków online i nie żałuje. Zmieniło się moje myślenie na temat zdrowego odżywiania, chociaż wiem, że dieta nie powinna być głodówką to nie spodziewałam się, że jedząc za dwoje można schudnąć! Bez "kiełków bambusa z południowej Afryki, zbieranych o zachodzie słońca", po prostu normalne jedzenie, coś co większość z nas ma w lodówce.

Jeśli chodzi o aktywność fizyczną, włączyłam bieżnie pod ciśnieniem oraz dodatkowo treningi w domu, ale nie wszystko na raz. Dokładałam po trochu, po kolei, żeby się  nie zniechęcić. Nie zależy mi na szybkim efekcie, nie odchudzam się do ślubu, do sylwestra, do wakacji. Po prostu zmieniam swoje życie. :)


  • Pij wodę!
Pije dużo wody, staram się absolutne minimum 2l dziennie, woda to paliwo  dla naszego organizmu, jeśli ją odstawiam, od razu czuję się gorzej.
  • Korzystaj z zabiegów modelujących sylwetkę.
To jest krok opcjonalny, ponieważ zdaje sobie sprawę, że nie wszystkich stać na taką przyjemność. Jednak kalkulując sobie ile wydajecie na niezdrowe jedzenie, czy słodycze, a co gorsza alkohol i papierosy, może jednak uda się ten budżet znaleźć.
Zrobiłam serie zabiegów liposukcji ultradźwiękowej na brzuch co dało mi -10cm w pasie.
Bieżnia pod ciśnieniem ok 3 razy w tygodniu zadbała o stan mojej skóry i kondycje, a RollSlim po bieżni rozwałkował mi cellulit, choć byłam pewna, że jest on nie do ruszenia, bo jest on ze mną od dziecka.
Liposukcja ultradźwiękowa na uda i pośladki pomogła mi wymodelować sylwetkę, uzyskałam lepszy kształt ciała, a moje pośladki przestały być kwadratowe, dodatkowo w udach zgubiłam łącznie 10cm ( tak - w jednym).
Ja ze swojej strony dorzucę wam kod rabatowy AGA15 na -15% na karnety zabiegi/maszyny w Body Evolution Ursus  (o zabiegach które robię napiszę osobny post)


  •  Nie pij alkoholu!
Gwarantuje, że można dobrze bawić się bez alkoholu zwłaszcza jak uświadomimy sobie jakie szkody wyrządza on w naszym organizmie. Ciężka praca nad sobą przez cały tydzień, żeby w weekend zaprzepaścić to pustymi kaloriami, spowolnieniem metabolizmu i zatrzymaniem wody. No nie warto.

Co ułatwiło mi zadanie?

  • Słodkości w diecie! Największy problem mam z odstawieniem słodyczy, jednak słodkie omlety czy babeczki w diecie zaspokajają moje łaknienie na niezdrowe pełne cukru przekąski.
  • Zabiegi w studiu modelowania sylwetki! Dzięki temu, że jestem umówiona na konkretny dzień i godzinę po prostu nie mam miliona wymówek, żeby się tam nie pojawić, konkretny termin mnie mobilizuje.Jak wydreptać tyle kroków?

Na początku przerażało mnie to 5k, teraz już wiem jak to zrobić.

  • Przede wszystkim rozłożyć w czasie. Dodatkowym plusem jest posiadanie psa. Zazwyczaj na spacery wychodził Tata Filipka, bo ja byłam 'zbyt zmęczona' teraz staram się chodzić na spacer z psem rano i wieczorem, dodatkowo gdy wychodzę bez wózka, zamiast windy wybieram schody, ale też stopniowo! najpierw jedno piętro, poźniej dwa i tak dalej...
  • Spacery z wózkiem, są  niestety zależne od pogody, ale na szczęście zima w tym roku jest łaskawa i też nas dopinguje!
  • Większość spraw załatwiam pieszo, jeśli nie musze jechać bardzo daleko po prostu idę pieszo. Czasem mam dni, kiedy załatwiam sprawy jeżdżąc autem, i mam wrażenie jakbym się nie wiadomo jak nachodziła, a na liczniku zaledwie 1k kroków, później muszę nadrabiać. Także przestańcie jeździć autem 'do kiosku'.
  • To samo tyczy się np paczek zamawianych przez internet. Rzadko kiedy chodzę na zakupy, większość rzeczy zamawiam online, od zakupów spożywczych po sprzęty czy ubrania. Zamawiam je do paczkomatu, zawsze to 500 metrów w jedną stronę, a kroki lecą!
  • Jeśli pod koniec dnia nie mam na liczniku tych 8k reszte dobijam po domu :)
Skąd wziąć motywacje?
Motywacja zaczyna się od tej iskierki nadziei, z pewnością poczujesz kiedy zapłonie. Pamiętaj żeby od razu zacząć działać, bo ta iskra szybko zgaśnie, będą kryzysy i przestoje, nie będzie łatwo, ale z pewnością będzie warto. Mnie zmotywował kompletny brak kondycji, po tym jak w ciąży przeleżałam na kanapie jakieś dwa miesiące moje mięśnie zapomniały, że istnieją. Czułam się źle, fizycznie. Było i jest mi wciąż ciężko, choć jestem lżejsza już 10kg i mniejsza o 77,5cm w obwodach ciała.






Podsumowując co zmieniło się na lepsze?
Przede wszystkim moja kondycja, rozruszałam się i jest mi lżej w codziennym życiu.
Poprawiła się kondycja mojej skóry i cera. Dzięki zdrowej diecie nie miewam już na buzi, efektów 'wczorajszej pizzy', a włosy zaczęły rosnąć szybciej i pojawiły się babyhairy (nie biorę żadnych tabletek na włosy). Nawet tata Filipka zauważył, że jestem "bardziej jędrna" ;-)
Mam kontrole nad sobą, już nie puszczają mi hamulce obżarstwa, wiem kiedy przestać jeść, nie czekam do efektu, aż ledwo siedzę przy stole. Co do sylwetki, jest lepsza odzyskuje kształt, ale to dalej nie jest 'fit' ;-) Moje uda nie ocierają się już do bólu!
Te z was, które są ze mną na instagramie @aga.skowrońska wiedzą z jakimi komentarzami borykam się na co dzień. Wszystkich, którzy chcą mi podcinać skrzyła, będę wywalać w kosmos. Siedźcie sobie dalej na kanapie i zazdrośćcie, albo może właśnie ruszcie się ze mną i innymi dziewczynami i walczcie.
Zauważyłam pewną przypadłość niemal każdego początkującego. Walka nie zaczyna się od zakupu kartonu sprzętu czy ubrań do ćwiczeń, walka zaczyna się w głowie. Możesz kupić i wyposażyć sobie cały pokój w sprzęty, zrobić domową siłownie i mieć super instafriendly ciuchy do ćwiczeń, ale od tego nic nie się nie zmieni. Nie ma sensu inwestować na początku, daj sobie wyzwanie i np załóż sobie cel - jak wytrzymam miesiąc kupie sobie strój, Wtedy ten ciuch będzie kolejnym zastrzykiem motywacji. Pomyśl sobie, że masz wiaderko motywacji, jeśli wylejesz sobie na początku całe, to co zrobisz gdy po miesiącu Ci jej zabraknie? Uzupełnisz je o rzeczy które na początku wydawały Ci się niemal niezbędne, a może wtedy zauważysz, ze to wcale nie jest konieczne i zaoszczędzisz trochę kasy. :-)
Dla przykładu, na -10kg obiecałam sobie powiększanie ust, zrzuciłam 10 kilo i polubiłam swoje usta, same plusy :) 
Podsumowując moje wyniki to:
Szyja -1,5cm
Klatka -9cm
Ramię -5cm
Talia -14cm
Pas -18cm
Biodra -13cm
Udo -10cm
Łydka -7cm 
 Łącznie -77.5cm
Waga -10kg
Do zobaczenia za kolejne 3 miesiące! 

Komentarze

  1. Brawo Kochana! Ja team #walczezagaskowronska od początku �� U mnie w 15 tygodni minus 50 cm, uwielbiam robic kroki! Dokladnie jak Ty czekam lata i porównania fot w bikini��

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję i życzę tyle samo motywacji przez kolejne miesiące! Ja zaczęłam walkę niedługo po Tobie i już cieszę się pierwszymi efektami. Dziękuję Ci za ten post i codzienną dawkę motywacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo Ty ��

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo!Gratuluję chęci i samozaparcia!Ja nadal tylko się przyglądam.co zrobic żeby zacząć?żeby nie skończyło się że zacznę od poniedziałku...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy pojawi się kolejne porównanie z fotkami i ubytkiem centymetrów ?? �� Na insta widzę, że jest Ciebie co raz mniej ����

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę śietnie napisane. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Można odchudzać się łatwo, ale pod warunkiem, że nie będzie to szybko, bo szybka utrata wagi na pewno nie wróży nic dobrego. Bardzo często może wtedy powrócić efekt jojo, którego na pewno nikt nie chce otrzymać. Warto się odchudzać, jeśli macie takie potrzebę i konieczność.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

instagram